commandos 1 z dodatkiem to było coś.
tam naprawdę trzeba było nieźle główkować, żeby zaliczyć misję.
akcje jak w części 2 gdzie można było wszcząć alarm i wybić całą ekipę były nie do pomyślenia.
najmniejszy błąd -> alarm i po ptakach

nie zapomnę ostatniej misji w podstawce, gdzie trzeba było zabić... hehe

czy misji z dodatku na bocznicy kolejowej, gdzie naprawdę trzeba było mocno się wykazać...