|
Dizsij oberjzalem dwa dosc glosne ostatnimi czasy filmy - "Kod Da Vinci" i "Piraci z Karaibow - Skrzynia Umarlaka"
"Kod Da Vinci" - jesli mam byc szczery, to... takiego gniota dawno nie widzialem! Wszystko dzieje sie za szybko w stosunku do ksiazki - rzeczy wynikaja same z siebie, nie mamy czasu - jak w formie pisanej - samemu zastanowic sie nad rozwiazaniem danej zagadki. Niesamowity Jean Reno jako Fache i Alfred Molina jako biskup Aringarosa na swoim stalym, dobrym poziomie. Hanks - wiadomo. Ten czlowiek zawsze wypada dobrze, bo potrafi wcielic sie w kazdego, jednak moim zdaniem jest to zdecydowanie jego najgorsza rola w karierze. No i nieszczesna Sophie - przykro mi, ale nigdy sie do tej aktoreczki nie przekonam. Zbytnio usiadla mi w pamieci jako ******ona Amelia - i w zasadzie ten nieszczesny obraz nigdy nie zostanie zatarty... Kiedy pod koniec filmu zaczynala zmieniac sie fabula w stosunku do ksiazki na poczatku zaczalem sie lekko krzywic, ale na sam koniec po prostu... wybuchnalem smiechem! Jak mozna az tak skrzywic relacje miedzy Jacques'em a Sophie? I praktycznie zmarginalizowac watek (5 sekundowa scena) Orgii Bractwa, w jakiej Sauniere bral udzial! No i doslownosc... Wszelki mistycyzm jaki na co dzien otacza "kraine symboli" zostal tu brutalnie zmiazdzony, ba nawet malpka Bobo poczula sie niczym Langdon. Gry oswietleniowo-operatorskie (migajace napisy na scienie w Luwrze, naprzemienne oswietlane ramiona gwiazdy dawida - kielich i ostrze) przypominajace nam caly czas "Jestescie idiotami i sami byscie na to nie wpadli". No i sam koniec. Ohydna doslownosc z jaka potraktowano zakonczenie - sadzielm ze cala "magia" i "symbolizm" (wszak motyw przewodni ksiazki i filmu) tej sceny pzoostanie nienaruszony. Czar prysl, gdy kamera zjechala do podziemi Luwru wskazujac grobowiec Marii Magdaleny... Ech... Ocena : 3/10 (Co najwyzej, te trzy punkciki to Reno, Bettany i Molina).
"Piraci z Karaibow - Klatwa Umarlaka" - po powyzszych krotkich opisach nastawilem sie troche sceptycznie. Blad! "Klatwa Umarlaka" to godna nastepczyni czesci pierwszej! Moim zdaniem najlepsza w calej karierze kreacja Depp'a powraca z wielkim hukiem - sarkastyczny i do bolu ironiczny, jednakoz szalenie inteligentny i zawadiacki kapitan Jack Sparrow ponownie z wielka gracja odstaje od klasycznego wyobrazenia kapitana pirackiego statku. Ciekawa fabula, podana w przystepny sposob, jako ze ciezko dzis zmusic ludzi by obejrzeli film o piratach. Swietne efekty specjalne, wysmienita gra aktorska, rekwizyty i KLIMAT! Az nie chce sie wierzyc ze poczatek filmu zdobi logo Walt'a Disney'a - fakt, w czesc druga wlozon duzo wieksze pieniadze w porownaniu z poprzedniczka, jednak nijak sie one maja chociazby do tytulu opisywanego powyzej. Roznica zas jest ogromna - zdecydowanie na poklad, szczury ladowe! Ocena - 8/10 (jak na dobra zabawe i kino familijne oczywiscie - przekazow podprogowych i podtekstow raczej nie warto sie doszukiwac, bo i po co...).
__________________
"Android to syfiasty, zabugowany, irytujący, zaprojektowany przez idiotów, lagujący, udający otwarty i wolny system." - sobrus
Hosting na świetnych warunkach z rewelacyjnym wsparciem:
|