|
Hmm, doszedlem do 20 strony i pies juz nie zyje ... Nastepne 100 stron jest o tym co Ci ludzie zrobia tej Agnieszce ??
Moim zdaniem to sytuacja wyglada tak, ze jest grupa ludzi OSTRO PRZEWRAZLIWIONYCH (moje amatorskie oko stwierdza ze mozna by to juz zaczac leczyc) oraz jedna osoba ktora (co wynika z tego co jest tam napisane) jest bezduszna i skatowala psa po tym jak Ci ludzie zaczeli sie wtracac do wszystkiego co robila (ja tez mozna by leczyc).
Ogolnie, patrzac na wszystkich - kata i natretow, cos takie nazywa sie w skrocie - dom wariatow. Przykro jednak ze z powodu tego zginal niewinny pies. I jego mi szkoda, bo tych ludzi nie - to da sie leczyc.
|