Cytat:
|
Napisany przez pawelblu
...
Generalnie to jak sie idzie do pracy jako 'robol' (nie wazne czy robol-bankowiec, robol-programista, robol-handlowiec) to nie patrza tak bardzo na papier jak na doswiadczenie. Ale jak sie potem cos wiecej chce, w szczegolnosci nie byc robolem, tylko szefem roboli, to papier, a wlasciwie jego brak troche blokuje. I tu nie zaden licencjat, tylko mgr potrzebny, rowniez zeby mozna bylo sobie po burakowemu wpisac na pieczatke i jak raz widzialem na nagrobek 
|
Dokładnie to miałem na myśli. Nikt nie robi jakichś tam studiów zeby być za robola.
Tak samo żaden poważny pracodawca nie bierze poważnie licencjata, któremu ten status wystarcza.
Czyli tak naprawdę licencjat to takie wieeeelkie NIC.