@Prezesik hmm to chyba kiepskie te opracowania byly albo tendencyjne, krytykujace materializm a promojujace idealizm (co w gruncie rzeczy nie prowadzi do poznania prawdy). Tak tylko wnioskuje, po doborze tworcow dziel (przywodcow duchowych nigdy nie bralem i brac nie bede na powaznie).
Ja tez moge dac cytat dotyczacy demokracji:
"Nie ma socjalizmu bez demokracji. Podobnie jak nie ma demokracji bez socjalizmu." - Roza Luksemburg.
A kto tu twierdzil, ze ja chce realny socjalizm? Chociaz jakby patrzal na badania to respodondowanych uwaza PRL za twor lepszy niz III RP
Chiny i K.P. to kapitalizm narodowy.
Cytat:
|
Napisany przez lewica.pl
W tzw. Sondażu Trzech (ośrodków badania opinii publicznej) z maja 2004 r. ponad połowa Polaków za najlepszego polskiego przywódcę po II wojnie światowej uznała Edwarda Gierka. Pokonał on Lecha Wałęsę, Aleksandra Kwaśniewskiego i Tadeusza Mazowieckiego.
(...)
W lutym 2000 roku. w badaniu CBOS, 44 proc. ankietowanych oceniało okres Polski Ludowej pozytywnie, a 47 proc. ***8211; negatywnie. Jednak w miarę upływu czasu zwolennicy PRL zamiast wymierać, przybierali na sile. Z sondażu przeprowadzonego w grudniu 2003 roku przez Pentor i Instytut Studiów Politycznych PAN wynikało, że 43 proc. Polaków pozytywnie ocenia Polskę Ludową, a źle 34 proc.
(...)
Tylko 24 proc. ankietowanych, w sierpniu 2005 roku, w sondażu wykonanym na zlecenie ***8222;Rzeczpospolitej***8221; uznało, że dzięki ***8222;Solidarności***8221; ich życie zmieniło się na lepsze. Aż 31 proc. sądziło, że na gorsze. 45 proc. nie odczuwało zmian. W badaniach wykonanych wiosną 2005 roku pytanie brzmiało: ***8222;Czy zmiany zachodzące w Polsce po 1989 r. przyniosły Panu osobiście i Pańskiemu gospodarstwu domowemu: same korzyści ***8211; więcej korzyści niż strat ***8211; tyle samo korzyści co strat ***8211; więcej strat niż korzyści ***8211; czy same straty?***8221;. Okazało się, że w latach 1997 ***8211; 2002 grupa osób przekonanych o ponoszeniu strat wzrosła z 26,4 proc. do 41,5 proc.
|
@zene_k nie zartuje, jestem smiertelnie powazny.