|
Nie żebym straszył, ale oprócz negatywa (najmniejszy problem) i blokady konta (większy, ale raczej mało prawdopodobny), sprzedający równie dobrze może oddać sprawę do sądu (bardzo mało prawdopodobne, ale możliwe - chyba, że kwota jest zbyt mała). W końcu zawarliście normalną umowę kupna-sprzedaży (moment zalicytowania jest jej zawarciem z twojej strony), z której strony muszą się wywiązać.
W praktyce jednak jak wszystko wyjaśnisz, nie powinno być problemu. Ale zależy to od sprzedającego. Ja już komuś tak kiedyś odpuściłem, chociaż na sprzedaży mi zależało..
__________________
neverending path to perfection..
|