Co tu dużo mówić, 2x06 całkiem całkiem
![:-]](images/smilies/].gif)
Jak zwykle zakończenie daje niedosyt i straszne oczekiwanie na następny odcinek
Dodałbym tylko swój komentarz odnośnie agenta Mahone: uje*** gnoja

, tak bym to w skrócie okresłił, działa mi na nerwy, dziwnym trafem wszystkiego się domyśla, ehh ci scenarzyści, lubią nas chyba denerwować w łagodnym tego słowa znaczeniu.
A C-Note'owi zrobiłbym to samo co agentowi, za to że wpie***** się zawsze tam gdzie nie potrzeba z tym jego "Snowflake".