Cytat:
|
Napisany przez MQs
Dziury w mojej analogii? - Ok, poanalizuję sobie:
1. Żona faszeruje męża wiagrą? - Rozumiem, ze trzymamy się wersji, że (mniej więcej) PO nie chciała koalicji to zmusiła PiS do stosowania takich metod? - mąż doskonale wie(przez polityków nie lubie takich zwrotów, ale chyba są skuteczne), że łyka wiagre (chce większości) a żona sie z nim nie prześpi. Nawet więcej - łyka ja BO wie...
2. Siostra podsyła panienki? - hmm..SO albo dziennikarze?
...które chca płacić - to była wymiana raczej - głosy za (w skrócie) upadek moralny.
3. Mąż się waha? - nie widziałem. Widziałem natomiast wyrachowanie. To, że się wahał to daleko idące domysły. Chyba, ze tobie wystarczy jak mąż powie że się wahał (po fakcie w dodatku).
Teoria uciętej końcówki - może i mąż by na to wpadł, ale nie wie ile widziała żona. Wtedy mógłby umoczyć na całego. Gdyby wiedział, że zakończenie jest dla niego pomyślne to na pewno wykorzystałby ten argument.
Dziewczynka miała za zadanie sprowokować/sprawdzić męża (dlatego nagranie), więc nieistotne czy się w końcu przespała czy tylko grała chętną - wynik testu/prowokacji pozytywny.
Jeżeli moje porównanie było nietrafione to Ty strzeliłeś chyba sam do siebie.
|
Mąż nie wie, że zażył wiagrę.
Poproszę o cytaty z końca rozmowy Pani Beger i Pana Lipińskiego, zanim powiedzieli sobie dowidzenia. To jest finał tych rozmów.
Cytat:
|
Napisany przez MQs
Rozważania na tematy ekonomiczne krótko. Sytuacja Polski - czynniki:
- stabilizacja na światowym rynku ropy i ogólnoświatowy wzrost
- wstąpienie Polski do UE - inwestycje, eksport, emigracja itd.
- silna i stabilna złotówka, niska inflacja - Balcerowicz, wczesniej Waltz
- stabilny wzrost gospodarczy Polski - tu zasługa PiS za nie mieszanie się w sprawy gospodarki - kłótnie o stołki paradoksalnie wychodzą na dobre - liberalna postawa na swój sposób. Jednak perspektywa załamania koniunktury nie jest już tak różowa. (inaczej: Jedziemy na "slickach" - dobrze że nie pada).
Udział PiS jest tutaj można powiedzieć bierny. Tyle ode mnie.
|
- Tak a najdrosza obsługa kont, bankowych w EU, praktycznie brak polskich mediów i banków.
Emigracja zarobkowa Polaków. To wszystko zapewne wina PiSu

Smieszne.
Pewnie, że obecna sytuacja finansowa Polski to zasługa wszystkich ekip wcześniejszych, jak również 45 lat komunizmu. No cóż.
Cytat:
|
Napisany przez processor
A tanie państwo to mit. W związku z powiększeniem ilośći ministerstw wydatki na administracje są większe niż kiedykolwiek wcześniej (nie wiem kto o tym pisał, w każdym razie widziałem na własne oczy).
|
Ktoś tutaj chyba wierzy, że PiS ma czarodziejską różdżkę, tylko nie wiadomo czemu nie chce jej użyć.
O wydatkach na administrację świadczy ustawa budżetowa i te wydatki pierwszy raz od 17 lat nie wzrosły. Fakt.
No cóż rząd chce np. zacząć reformę systemów informatycznych w centralnej administracji państwowej, która będzie bardzo dużo kosztowała. Potrzebny wydatek, czy nie?
Pytanie:
1. Czy w Sanepidzie w Waszym województwie nie ma aby za dużo samochodów służbowych?
2. Czy w Urzędzie Zatrudnienia na Waszym terenie nie wydaje się za dużo na artykuły biurowe?
3. Czy w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Waszym miejscu zamieszkania jest zatrudnionych za dużo pracowników służby cywilnej, pracujących w Laboratorium Kryminalistycznym?
Odpowiedź na powyższe pytania może świadczyć o tym czy nasze państwo jest tanie?
Jakie rząd ma metody na zbadanie tych i wielu innych zagadnień.? Jak to było robione dotychczas? Jeżeli było? W jakim czasie można przygotować decyzję o zwolnieniu 10% pracowników administracji państwowej?
Pytań mógłbym mnożyć. Jedno wiem na pewno. PiS nie ma czarodziejskiej różdżki i dlatego z niej nie może skorzystać.
Jak się zastanowić na serio, znaczne zmniejszenie nakładów biurwy wymaga 3-5 lat + optymalizacja może nawet kolejne 5 lat.
Nas jednak obchodzą liczby, a te, powtórzę - nie wrosły wydatki na administrację, pierwszy raz od 17 lat.
Pewnie, że wzrost ilości stanowisk i powstanie nowego ministerstwa to wzrost kosztów. Należy zauważyć skąd rząd te pieniądze wydobył, czy aby nie m.in. z oszczędności za benzynę i rozmowy telefoniczne?
Dziwienie się, ze coś takiego nastąpiło jest przejawem..... bardzo brzydkie słowo miałem na mysli.
Dlaczego?
Pytanie powinno brzmieć dlaczego wyjaśniam podstawowe reguły demokracji?
Wszędzie tam gdzie trzeba szukać większości, a więc zawiązywać koalicję jest kupczenie stanowiskami. Jeżeli jeden z partnerów jest znacznie większy, to woli raczej utworzyć nowe resorty niż oddać ważne. Takie są naturalne koszty polityczne. Można znaleźć przykłady w europejskim parlamentaryzmie. Normalne reguły panujące na tym świecie.
Demokracja nie jest systemem idealnym i nigdy nie będzie. Niestety.
Pozdrawiam
Adach