o kurcze ale mecz... w sumie siadlem zeby zobaczyc jak dostajemy po d**ie a tu taka niespodzianka... przez caly czas zastanawialem sie czy to aby na pewno nasi pilkarze tak z latwoscia ogrywaja portugalczykow...ale z twarzy podobni
tylko gardlo sobie troche zdarlem bo w ramach dopingu (a na poczatku tez zeby poprawic sobie humorek) spiewalem sobie
to przez 90 minut. Przy refrenie nasi wyjatkowo dobrze grali

("lets get dangerous....we're outrageous")