|
Na lace pasie sie wielki byk. Odgania ogonem muchy i szczypie zielona trawke. W pewnym momencie zauwaza katem oka wychodzacego zza pagórka bialego królika, który cos krzyczy. Byk wraca do jedzenia, a zblizajacy sie królik wrzeszczy:
- Z drogi, bo idzie królik - król zwierzat!!
Byk dalej zajada trawe i macha ogonem. Królik stanal za nim i mówi:
- Jak zaraz nie odejdziesz to gorzko tego pozalujesz!! Licze do trzech. razzzzz......, dwa.............
W tej chwili byk, jak to byki maja w zwyczaju, walnal wielkiego placka i to tak, ze trafil prosto w królika, po czym wrócil do jedzenia.
Po kilku minutach z kupy "wynurza" sie brazowy królik i pyta:
- Co, zes*ales sie ze strachu, cwaniaczku?!
|