Niestety, ale zgadzam się z Bartkiem.Jest co raz gorzej.
Jeszcze pół roku temu była tu naprawdę rodzinna atmosfera.Czasami wpadł jakiś nawiedzony kolo i narobił zamieszania.Ale wtedy wszyscy go gasili i klimacik był jeszcze cieplejszy.
A teraz starzy znajomi kłócą się między sobą i to
niewiadomo o co.Szlag by to jasny trafił.