Cytat:
Napisany przez andrzejj9
Rozumiem i nie mówię, że jest to niewłaściwe rozumowanie.
To, o co chodziło Korwinowi to ogólnie mówiąc wydzielone torowiska, na których tramwaje jeżdżą, co kilka - kilkanaście minut, a w międzyczasie przestrzeń, na której normalnie mogłyby poruszać się samochody, jest całkowicie niewykorzystywana. I tu nie można się z tym nie zgodzić.
Osobiście wolę jeździć tramwajami, ale patrząc na rozwalone drogi w okolicach szyn i często zupełnie 'pokopane' skrzyżowania z szynami, kto wie, czy nie byłbym za ich zlikwidowaniem. Oczywiście gdyby w zastępstwie utworzono coś innego. Myślę, że rachunek ekonomiczny również by na to wskazywał.
|
W Wawie w newralgicznych miejscach w godzinach szczytu tramwaje jezdza non-stop - wlasciwie jeden za drugim. Poza tym "jeden pas torowiska" jest chyba wezszy niz pas jezdni. Poza tym jak sie puszcza torowisko (z kraweznikiem) przez srodek jezdni to pelni ono rowniez role zabezpiczenia miedzy przeciwnymi jezdniami. No i jako wysepka na przejsciach dla pieszych.