poczekaj bo wydaje sie ze ktos mnie ocenia wogole mnie nie znajac ani nie widzac mojego dziecka. Nie wiem co ta sytuacja ma wspolnego z wychowaniem oraz rodzicielstwem. Co mam dziecko w klatce zamknac i wszystko pozabezpieczac pleksami

zeby czasem czegos nie dotknelo. Wychowanie tu nie ma nic do rzeczy to sie moglo stac aniolkowi ktory jest idealem wychowania. Po prostu chwila nie uwagi i bum tragedia niestety.
Zamiast sie spierac pomozcie mi lepiej z tym:
http://forum.cdrinfo.pl/showthread.php?t=68533