Witajcie! Jestem już od 2 lat użytkownikiem Minolty Z10. Ogólnie jestem z niej b. zadowolony, ale... No właśnie, o to moje spostrzeżenia i pytanie:
na kompie zdjęcia wyglądają rewelacyjnie, jednak kiedy oglądam te wywołane w fotolabie (pomijam tu oczywiście kwasy związane z ustawieniami barw w różnych fotolabach) mam dziwne wrażenia. Wywołuję zawsze zdjątka w formacie 10x15, czyli podobno optymalne dla wielkości matrycy 3 megapiksele i zawsze kontury, czególnie twarzy są jakby rozmyte, już na pierwszy rzut oka zdjęcie wygląda jak zrobione kiepskim aparatem. Czy powinienem coś zmienić w ustawieniach? Może - jest taka opcja gdzieś w menu - z normal na sharp? Sam już nie wiem

Dodam, że przy wydruku na przeciętnej drukarce na papierze foto takie zjawisko nie jest zauważalne. Aha, zawsze przy oddawaniu zdjęć do fotolabu zaznaczam, że mają tych zdjęć nie retuszować. Proszę o opinie na ten temat