Niedawno ukończyłem Most Wanted - teraz próbuję swoich sił w Carbonie i powiem tak:
a) wątek fabularny wydaje mi się rzeczywiście dość krótki - gram w sumie ze 4 dni (i to nie tak, że cały dzień - tylko sobie włączam na kilka wyścigów) i mam już podbite 3 terytoria i zabieram się za czwarte;
b) na dłuższą metę ta obrona terytoriów to durny pomysł - bardzo często jeźdźę po kilka razy te same wyścigi - staje się to nużące;
c) wolałem pościgi policyjne w Most Wanted - jakoś ciekawiej to wyglądało
Podsumuję to tak - mimo wszystko wolałem Most Wanted - fakt, że Black List też może nie prezentowało się jakoś rewelacyjnie - ale bardziej podobało mi się od podbijania terytoriów - jak zobaczyłem ten motyw w Carbonie to jakoś mi się to z Diuną skojarzyło