Podgląd pojedynczego posta
Stary 21.12.2006, 22:06   #1
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Stworzenie zagrożenia dla życia - co z tym robić

Byłem wczoraj przez cały dzień w Warszawie, więc nie wiedziałem, co działo się w domu, ale okazało się, że zdarzyło się coś nieprzyjemnego i teraz zastanawiam się, czy próbować coś z tym zrobić.

Otóż moja babcia była na zakupach i wracając, idąc chodnikiem, przy którym jeżdżą samochody usłyszała za sobą jakiś huk. Pomyślała, że to samochody się zderzyły, więc się odwróciła i zobaczyła, że z przejeżdżającego samochodu wypadł taki potężny 'uchwyt' na kable elektryczne (nie wiem, jak to się nazywa, ale często leżą takie rzeczy przy placach budowy) i leci prosto na nią. Na szczęście jest to szybko reagująca i sprawna osoba, więc zdążyła odskoczyć, a to całe ustrojstwo przeturłało się szybko dalej i walnęło w pobliski płot.

Teraz pytanie - moja babcia nie należy do osób, które lubią koloryzować fakty i w ogóle sam fakt, że mi o tym powiedziała jest dla mnie znaczący, że poważnie się tym przejęła - więc wiem, że rzeczywiście sytuacja była poważna. W najlepszy razie mogło ją to bardzo poważnie połamać, w najgorszym.. zabić (przecież to waży ze 100kg (plus pęd), a może i więcej). Dowiedziałem się o tym dzień po, a i ona sama była wtedy tak przejęta, że od razu pobiegła do domu (na szczęście blisko) i tylko widziała, jak z tej ciężarówki wypadło 6 facetów i rzuciło się, żeby to jakoś pozbierać. Świadków więc pewnie nie ma.
Zacząłem się natomiast zastanawiać, bo było to w bezpośrednim otoczeniu stacji benzynowej. Jest więc szansa, że kamery ze stacji to zarejestrowały. Mi na pewno nie udostępnią nagrań, ale policji by musieli.

Zastanawiam się więc, czy jest sens coś w tej sprawie robić. Przyczyną na pewno było tradycyjnie jakieś niedopatrzenie czy celowe zaniedbanie firmy przewożącej takie rzeczy i powinna ona moim zdaniem ponieść tego poważne konsekwencje (gdyby tym samym chodnnikiem szedł przykładowo mój dziadek, to prawdopodobnie zostałby ranny albo i zabity, bo on nie zdążyłby na czas odskoczyć). Czy w takim razie iść z tym na policję? Czy oni w ogóle się tym zajmą, czy będzie to strata czasu?

Miał ktoś z was podobne doświadczenia (jeśli chodzi o sam fakt załatwiania podobnej rzeczy)?
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post

  #ads
CDRinfo.pl
Reklamowiec
 
 
 
Data rejestracji: 29.12.2008
Lokalizacja: Sieć globalna
Wiek: 31
Posty: 1227
 

CDRinfo.pl is online