22.12.2006, 01:20
|
#1280
|
|
Obyś nadepnął na LEGO!
Zlotowicz
Data rejestracji: 30.11.2004
Posty: 38,993
|
Cytat:
Napisany przez pawelblu
Generalnie problem byl w tym ze chodnik zawalony, ulica zawalona i ludzie przeciskali pomiedzy np. karetka i radiowozem lub wozem strzackim - a wystarczylo im wydzielic jakis kawalek pasa do przejscia. I to byly tabuny ludzi !! kilkanascie tramwajow ludzi i kilka autobusow.
Zeby bylo jeszcze gorzej - most jest waski - 2 pasy + oddzielone tory (na ktore jak sie wjedzie to sie juz moze nie zjechac) i teraz chce przejechac pogotowie techniczne/torowe. Taki fajny pojazd z dzwigiem ktory sluzy do podnoszenia tramwajow (tzn wstawiania na tory gdy wypadna). Juz ja szybciej szedlem na piechote.
Ja tu nikogo nie obwiniam, ale dobrze by bylo przemyslec kilka spraw, niezaleznie od tego czy jest wypadek czy nie. Bo u nas jest bardzo popularnie nie robienie nic, a potem przeginanie w druga strone (np. ta katastrofa na miedzynarodowych targach z dachem). Ludzie przez tydzien mieli zajoba na punkcie sniegu na dachu, a potem temat olali.
I co - teraz bedzie nastepna katastrofa, czy jakis wypadek, albo inny problem i znowu przegna tak, ze wyjdzie absurd, a potem wroci do tego jak bylo.
|
most jest strasznie stary i odbudowywany w przeciwieństwie do innych warszawskich mostów robionych na nowo...
http://pl.wikipedia.org/wiki/Most_Poniatowskiego
|
|
|