Hmm... w sumie to macie rację. Mi osobiście to ten bajer w postaci t@2 (czy jakoś tam), również jest niezbyt na rękę. Niewątpliwie jest to funkcja, która znacznie wpływa na cenę

Jednakże moje zainteresowanie tą nagrywarką wynika bynajmniej z opcji "trzaskania" sobie jakichś tam rysuneczków, a raczej ze sposobu w jaki nagrywa ona muzykę. Zainteresował mnie ten "Audio...". Niektórzy mówią, że to całe wydłużanie ścieżki to "brutalne" interweniowanie w format, a cały ten zabieg nazwać można conajmniej karygodnym! Ja być może niewiele wiem o nagrywaniu płyt, ale wydaje mi się, że jest to jako takie zbliżenie się jednak do tego, co oferują nam płyty tłoczone - sam mam płyty, które mając po 50-parę minut zachowują "ani milimetra" wolnej przestrzeni. Ja wiem...