|
Nie wiem czy było
Matka z małą córką wybrała sie w odwiedziny do rodziny w Warszawie. Matka
próbowała zlapac taksówke, podczas gdy córka rozgladajac sie zauwazyla grupe
wyzywajaco ubranych kobiet zgromadzonych na rogu ulicy. W koncu matce udalo
sie zatrzymac taksówke i ruszyly w droge. W pewnym momencie córka pyta:
a.. Mamusiu, na co czekaly te panie tam na rogu?
b.. Te panie czekaly na mezów, zeby je odwiezli do domu po pracy. -
odpowiada matka.
Taksówkarz slyszac te wymiane zdan odwraca sie i mówi:
a.. Ach, niech pani bajek córce nie opowiada! To kur.. sa i tyle...
Zapada chwila niezrecznego milczenia, przerwana przez kolejne pytanie
dziecka:
a.. Mamusiu, a czy te panie maja dzieci?
b.. Oczywiscie - odpowiada mama - a myslisz, ze skad sie biora warszawscy
taksówkarze?!
__________________
Miłość to czekanie na szelesty, listy, na pukanie do drzwi...
Reputkowym skrytożercom mówimy nie!!!
|