Dyskusja: Kontrole Policji
Podgląd pojedynczego posta
Stary 15.01.2007, 22:25   #44
andrzejj9
the one
CDRinfo VIP
 
Avatar użytkownika andrzejj9
 
Data rejestracji: 08.12.2002
Lokalizacja: Wrocław
Posty: 17,901
andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>andrzejj9 jest świetnie znany wszystkim <550 - 649 pkt>
Cytat:
Napisany przez Patrix Podgląd Wiadomości
czekam niecierpliwie
Może nawet jutro, jak zdążę, się tam przejadę. Chociaż na razie traktuję to jako ciekawostkę, być może nie do końca prawdziwą, ale zobaczę na własne oczy, to będę wiedział (może uda mi się też czegoś dowiedzieć na temat kontroli i późniejszych procesów)


Myślałem natomiast jeszcze nad sprawą tych kontroli i przyznam, że jest to dla mnie coraz bardziej zagmatwane. Przejrzałem swój komputer pod względem piratów i z programów znalazłem 2 rzeczy - Office'a, którego odinstalowałem, bo i tak nie używam, a mialem zainstalowanego tylko ze względu na czasami niepełną kompatybilność z OO, którego używam; oraz Adobe Photoshop. Tego drugiego jeszcze zostawiłem, chociaż spróbuję w najbliższym czasie przenieść się na Gimpa. Poza tym jest czysto. Zostaje jednak kilka mp3 (część mam również jako oryginały Audio na półce, ale nie wszystkie) i filmów (część również mam w oryginale).

Teoretycznie więc można by powiedzieć, że komputer jest ok i nic mi nie grozi. Ale czy na pewno? Przecież na poczekaniu ja nie jestem w stanie udowodnić, że wszystkie programy, które mam na dysku, są oryginalne. Część jest darmowa, część kupiłem jako oryginały pudełkowe, część przez internet czy to na aukcjach czy od autorów, część była jako dodatki do gazet. Nie ma przecież możliwości, żeby od razu udowodnić, że wszystko to jest legalne. Ba.. nie wiem nawet, czy w ogóle byłbym w stanie to zrobić.

Teoretycznie jednak nie powinienem się tym przejmować, bo to przecież po drugiej strone leży obowiązek udowodnienia mi winy. Ale czy jest tak w rzeczywistości? Bo szczerze mówiać mi się wydaje, że przykładowo komputer jest rekwirowany tylko przy podejrzeniu.

Pytanie więc jest takie - czy to po mojej stronie leży obowiązek udowodnienia, że wszystko jest legalne, czy po stronie policji (czy prokutatory), że legalne nie jest. A jeśli to pierwsze (chociaż według mnie niezgodne z prawem), to w jakim czasie i czy jeśli nie zrobię tego od ręki, to 'goście' również nie będą chcieli komputera zarekwirować..

Dla mnie to naprawdę jest praktycznie nie do rozwiązania na miejscu. Wydaje mi się, że w przypadku braku ewidentnych dowodów na przestępstwo (którymi nie wiem, co mogłoby być - może wykaz od dostawcy internetu i dyski zapchane filmami, grami, muzyką itp.) nie ma powodu, ani podstaw, do podejmowania jakichkolwiek działań. Boję się tylko, że rzeczywistość może niewiele mieć z tym wspólnego...
__________________


neverending path to perfection..
andrzejj9 jest offline   Odpowiedz cytując ten post