|
Okolo polroku temu, kamienica dalej, ta sama siec internetowa (nazwijmy ja amatorska siecia), jeden z mieszkancow mial nalot, pisalem o tym na forum wtedy. Zabrano mu komputer. Z tym ze kolega sie bardzo postaral, bowiem sprzedawal za pare groszy piraty, ktos na niego doniosl. Mial juz rozprawe, dostal w zawiasach i kare grzywny, ktorej koszty zapewne poniesli jego rodzice. Nie wiem jak i co, bo to osobnik stosunkowo mlody i znam go jedynie z widzenia na "czesc", a zagajac rozmowy nie chcialem i nie mialem odwagi. Z tego co mi opowiadano - sasiedzi, to komputer mu zwrocono, ale bez dysku twardego. Stracil kolekcje programow i gier pirackich, muzka i filmy a mial tego pokazne rozmiary. Teraz widze tego goscia, snujacego sie po podworzu w czarnym kapturze... przyznaje sie ze mialem pietra czy nie zacznie wsypywac pozostalych czlonkow tej sieci, teraz staram sie legalizowac co mozliwe.
__________________
----------
pozdrawiam
|