Cytat:
Napisany przez pawelblu
Osoby ktore sie tym zajmuja nie sa juz idiotami (prokuratorzy i sedziowie) i taki tekst ze to tylko nie nadajacy sie do niczego kawalek moze wywolac co najwyzej usmiech. Rownie dobrze moglbys mowic ze to byly jakies losowe bity spakowane zipem ... takie rzeczy to juz tylko w erze.
|
bezuzyteczny ciag bitow, a zdatna do odlsuchu mp3 to jednak roznica.
Cytat:
Napisany przez pawelblu
Sciagniecie nielegalnego mp3 jest legalne w mysl prawa autorskiego, czyli autorowi nie przysluguje ZADNE odszkodowanie z tego tytulu i nie jest poszkodowanym. Natomiast jest przestepstwem paserstwa w mysl kodeksu karnego, czyli moze Cie scigac prokurator dla zasady, ale nie autor/posiadacz praw majatkowych. Czyli mozesz obserwowac swiat w kratke lub dostaniesz grzywne, ale odszkodowania nikomu napewno nie zaplacisz.
|
mowisz o dwoch roznych rzeczach. oczywiscie, ze sciaganie nie jest zabronione. nie mozesz tylko udostepniac. natomiast paserstwo to zupelnie inna bajka.
Cytat:
Napisany przez pawelblu
Poza tym oni nie przychodza do losowego czlowieka. Oni przychodza wtedy kiedy maja juz jakies podstawy. Wiedza kto, co i od kogo sciagnal. To ze masz na dysku mp3 w polaczeniu z tym ze maja informacje (nie wiem skad nie wiem jak - zalozmy ze maja) o sciagnieciu tego mp3 (chocby czesci) od osoby X do Ciebie, to o ile nie wykazesz (Ty) ze istnial miedzy wami zwiazek towarzyski, to popelniasz przestepstwo paserstwa bo tamta osoba zlamala prawo autorskie polegajace na nielegalnym rozpowszechnianiu z czego Ty skorzystales sciagajac ten plik. Zwykle oni juz maja przesluchanego tamtego goscia (bo sciganie jego na wniosek poszkodowanego jest glownym celem) wiec wybronienie sie z tego ze nie istnial stosunek towarzyski jest ogromnie trudne, bo watpie zeby wasze wersje sie pokrywaly. Ja twierdze ze ogromnie trudne jest udowodnienie ze istnial zwiazek towarzyski pomiedzy osobami ktore sie nie znaly. Wystarczy spytac o spotkania. Przyblizone daty, miejsca okolicznosci. Mowiac "nie pamietam" teoretycznie nadal nic na was nie maja, natomiast praktycznie sad uzna ze stosunek towarzyski nie istnial. Ty wiec w mysl prawa autorskiego jestes OK. Jego moga scigac instytucje zadajac odszkodowan uzywajac organow scigania, Ciebie 'przy okazji', prokurator za paserstwo. Oczywiscie watpie zeby to byla zasada, ale Pan karnista swierdzil ze jest to mozliwe i takie przypadki istnieja.
|
jak Ty to sobie wyobrazasz

? bo niby maja ip (komputera), a Ty akurat masz to samo mp3? to marne dowody (no chyba, ze serwerek sobie postawiles, ktory 24/h dzialal).. myslisz, ze dlaczego przy przestepstwach komputerowych wazne bylo/jest zlapanie na goracym uczynku..