Cytat:
Napisany przez Sunna
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomos...0,3866488.html
Obrońcy: To nie było molestowanie, tylko "końskie zaloty" nastolatków
''- Zniekształcony jest dźwięk, ale widać, że dziewczyna nie była molestowana. To były takie końskie zaloty, zabawa nastolatków - mówi mecenas Wojciech Cieślak.''
No to sie dziewczynka musiala super bawic ze az sie powiesila. A mnie sie zawsze wydawalo ze zabawa to jest wtedy gdy sie wszyscy bawia a nie kilka osob ma radoche czyims kosztem. Nic tylko pozazdroscic rodzicom dobrego samopoczucia.
|
Wstrzymałbym się na twoim miejscu z takimi komentarzami. Aż postanowiłem zeskanować artykuł z Newsweeka z poprzedniego tygodnia. Polecam lekturę:


W skrócie mówiąc:
- to rzeczywiście była zwykła zabawa, może głupia, ale taka jakich wiele wśród dzieciaków z liceów czy gimnazjów
- dziewczyna już podobno wcześniej rozmawiała z koleżankami o samobójstwie
- jeden z chłopaków, który siedzi w poprawczaku w ogóle nie brał udziału w zdarzeniu, dziewczyna na niego wpadła i na tym polega jego "wina"
- ten sam chłopak jest obecnie w tak fatalnym stanie psychicznym, że zaczyna istnieć realna szansa, że niedługo będziemy mieli kolejne samobójstwo (odpukać)..
- nie ma praktycznie żadnych podstaw prawnych i żadnych dowodów uzasadniających przebywanie chłopaków w schronisku
- dodatkowo sąd nie wykazał najmniejszego zainteresowania przeprowadzeniu rozmów ze świadkami zdarzenia, jak również i próbie zebraniu wiarygodnych dowodów na to, co rzeczywiście zaszło. Nagranie z komórki podobno można było odsyskać w ciągu kilku godzin
- warte uwagi jest także przykładowe zachowanie policjanta względem podejrzeanego ("ty s****....u"), jak również zmuszanie świadków do pospisywania fałszywych zeznań.
Podsumowując - polecam lekturę artykułu i może próbę spojrzenia na całe zdarzenie z nieco innej - mniej medialnej, a bardziej ludzkiej strony..