Cytat:
Napisany przez Predi
prosta droga, 90 na liczniku.... wciskam pedal gazu.... nic mi wiecej nie potrzeba poza mocnym trzymaniem kierownicy w lapach zebym nie spadl z jezdni po zaliczeniu "dziurek"
zakret, chamowanie do 100-110 i jedziemy dalej....
tydzien po zdaniu prawka rozbujalem cienkasa do 135 bo wiecej juz nie udarl... jakich umiejetnosci mi brakowalo oprocz zdrowego rozsadku? (czytaj chamowanie, chamowanie i jeszcze raz chamowanie)
jak ktos wali 130kmh metr od rowerzysty, po serpentynkach itd to jest wariat a nie umiejetny
no chyba ze ktos chce nasze zakrety (75-90 stopni) robic z wieksza predkoscia, ale wtedy to ja mu gratuluje, nie mowimy tez o jezdzie z taka predkoscia w miescie
|
Z tego co piszesz, to niestety wyglądasz mi na mało doświadczonego kierowcę. Jeżeli nie wiesz jakich umiejętności brakuje Tobie, do tego aby szybko prowadzić samochód, to tylko potwierdza moją tezę. Mam nadzieję, że jeżdżąc dalej, dojdziesz w końcu do tego, jakie umiejętności są potrzebne. Życzę Ci szerokiej drogi.