Witam
Mając tylko jedno wyjście dźwięku z karty muzycznej problem jest prawie bez rozwiązania. Prawie, ponieważ jakby się uprzeć można po rozdzieleniu sygnału za pomocą przejściówki wysłać jeden z nich przykładowo do komputerowego zestawu głośników (i na nim słuchać muzyki) a drugi podpiąć pod wzmacniacz z korektorem i do niego podłączyć słuchawki. Korekcja i zmiana głośności na wzmacniaczu nie będzie wpływać wtedy na zestaw komputerowych głośników. Prostsze rozwiązanie (z pominięciem wzmacniacza) to użycie potencjometru, co da nam tylko regulację głośności ***8211; w zasadzie powinno to wystarczyć.
Kupując panel przedni zyskujemy ponownie jedynie regulację głośności. Niestety niewiele to pomoże jeśli planujemy korekcję częstotliwości czy nakładanie innych efektów. Sterowniki kart zintegrowanych nie pozwalają w ten sposób ingerować na odrębne sygnały kierowane do różnych wyjść. Oznacza to, że efekty będą działać globalnie na wszystko.
Zakładając, że kolega
monmar1 chce używać jednego wyjścia karty do słuchawek np.: Skype a drugiego do zwykłego słuchania muzyki to najprościej będzie rzeczywiście zaopatrzyć się w drugą kartę muzyczną - najlepiej od razu taką, która pozwala na pełną kontrolę tego co gdzie i jak idzie (polecam
ten temat), a zintegrowaną po prostu wyłączyć.
pozdrawiam