Ja zacząłem od nagrywarki Yamaha 4x4x16 SCSI. Za jej cene plus kontroler dziś możnaby kupić stare ale całkiem niezłe auto
Nero faktycznie wówczas był słabo rozwinięty, WinOnCD rządziło na współę z CDRWin'em. Trochę pomagał CloneCD

I co mnie najbardziej boli - nikomu do głowy nie przychodziło sprawdzać jakości nagrania - zawsze była dobra. Nośniki też były lepsze... Mam swoje pierwsze nagrane płytki do dziś, i wszystkie chodzą jak nowe.
__________________
Poprzedni opis: Był i się zmył.
Teraz jestem tu: monter.techlog.pl
CHCIAŁĘ BYŚ MODERATORĘ ale sresyknofałę... Bedę PREZYDĘTĘ !!!
"Głupota, którą widzimy u drugich, na ogół podnosi nas na duchu"