|
ja jak byłem mały, to podłączałem zasilacz do jakichś klawiszy beznazwowych, nie miałem orginalnego, to podłączyłem taki jaki miałem, na klawiszach było napisane 12V, ja podłączyłem 30, jak można się było spodziewać poszedł dym i już się nie włączyły. gdy to samo zrobiłem z casio to poszedł tylko dym i działają do tej pory, tylko coś się zjarało i gdy są pod napięciem, dioda świeci się cały czas w pozycji "on".
|