|
No właśnie spod windozy nie znalazłem ala miałem niezbyt dobre jakieś przeczucia, że coś jest nie tak i postanowiłem zrobić formata, a nawet
chciałem pójść dalej i pousuwać i pozmieniać rozmiary partycji.Tak więc odpaliłem Fdiska zacząłem usuwać dyski logiczne (miały etykiety)i było ok, lecz gdy chciałem usunąć partycję podstawową zaczęły się schody.A mianowicie to BYDLE zmieniło mi etykietę na jakieś niewyobrażalne znaki ASCII !!!!!!!!! i nici z usunięcia. Na szczęście pomógł mi PQMagic i jakoś z tego wybrnąłem.Ale i tak w jednym z moich dysków coś to BYDLE nagrzebalo w MBR i do dzisiaj za żadne skarby nie mogę na nim zainstalować żaadnego systemu operacyjnego ale jako SLAVE jakoś tam działa. A wszystko to przez Kaazę to z tamtąd
jestem tego w 100% pewien to przywlokłem. Od tamtego momentu stałem się straszliwym przeciwnikiem wszystkich sieci p2p i nie korzystam z nich i mam spokój.A obecnie mam zainstalowany Norton System Works Prof Editon, mam zewnętrzne IP, nic nie udostępniam, wszystkie osiedlowe IP poblokowalem na dzieńdobry i na razie śpię spokojnie.
Mam nadzieję,że u Ciebie nie będzie aż takiego czarnrgo scenariusza, być może przyczyna restarcików jest zupełnie prozaiczna. Pozdrawiam.
KONIEC
|