|
Korepetycje to jak najbardziej, tylko zeby znalezc kogos dobrego - z tym juz gorzej. Sam udzielalem kiedys w ''rodzinie'' i nie tylko i to byla masakra.
Wnioski z tego mam takie: pytac sie o wszystko i jeszcze raz pytac az do zakumania bo matma to sa glownie schematy i nic wiecej. Trzeba zakapowac sposoby na rozwiazanie danego zadania i potem wszystko sie tak samo rozwiazuje. Ale trzeba najpierw zakumac, a zeby zakumac to trzeba sie pytac skad sie co bierze.
|