Cytat:
Napisany przez FatAlbert
jeżeli w piątek/poniedziałek/wtorek mnie spyta i dostane lufe, to ide na korepetycje. Jeżeli nie narazie odpuszczam.
co do charyzmy to
a studentki łoho 
a ściągać umiem tylko, że na matmie to rzadko kiedy mógłbym skorzystać z niej bo nic by mi to nie dało, ok 50 wzorów nie zmieszcze :nienie:
|
ja mialem farta bo na kartkowkach i sprawdzianach w obu grupach byly te same rodzaje zadan(czasem w innej kolejnosci), wzory te same tylko liczby inne. Siadalem z typem i razem rozkminialismy, wzor moglem od niego zgapic czy cos, patrzylem jak on robi, podmienialem liczby i wychodzilo... oczywiscie najlepiej miec jakies pojecie wczesniej, takze uderzaj na korki.