|
W Pabianicach (20km od Lodzi?) ladnie, ale PRZEZ okno, bo slonce wali, ale i wiatr mocno wieje :-(.
Pozytyw : dostalem dwie trojki z Biologii (nie nawidze tego przedmiotu, chora nauczycielka - uczyla jeszcze jak moj ojciec sie w tej szkole uczyl ^^, biologie mamy jedna godzine w tygodniu i lekcje wygladaly nastepujaco: jakis miesiac temu sprawdzian z calej 1 i 2 klasy [zapowiedziany na jakiejs przerwie 2 dni przed lekcja], za tydzien nie bylo lekcji [zastepstwo bodajze], za tydzien kolejny sprawdzian [ktorego nie zapowiedziala] z czlowieka [uklad nerwowy, kostny, miesnie itp.], za tydzien nie bylo lekcji, bo rekolekcje, za tydzien nie bylo lekcji, bo pierwszy dzien wiosny i gdziestam poszlismy, az w koncu dzisiaj - przeczytala oceny i ... zrobila kartkowke z ostatniej lekcji, czyli sprzed jakichs 5 tyg.) - czy to jest wedlug Was normalne? :-)
pzdr.
|