A ja się nie boję

. Bo "kitajce" przyjadą popracują z miesiąc i spieprzą im np. do Anglii

. A swoją drogą dlaczego firmy inwestują w dużych miastach i okolicach gdzie koszty utrzymania są spore a potem dziwią się, że za proponowane stawki nie mają pracowników. Niech zainwestują w mniejszych miejscowościach na prowincji, tam przeżyć jest taniej - nie będzie takich wymogów płacowych.