Cytat:
Napisany przez Kris
Pracowałeś kiedyś? Wiesz co to jest umowa na czas określony, tzw. okres próbny? Wiesz, że żaden poważny pracodawca nie zaproponuje większej kasy bez wcześniejszego sprawdzenia jaki z ciebie pracownik? Wiesz, że istnieje coś takiego jak podwyżki, premie, awanse?
Ja pracuję już od 1999 roku, więc mogę coś na ten temat powiedzieć, a zaczynałem od kasy z zatrudniaka - czyli tyle co w '99 zasiłek dla bezrobotnych. I tacy mądrzy jak ty mi mówili - dokładnie to samo co ty powyżej - że oni za tyle to nie pójdą - co mówią teraz? Dalej siedzą na dupie w domu wielkie paniska a mi mówią, że 'mi się udało' bo mam teraz bez porównania lepsze warunki... ale... jak ktoś chce być 'derechtorem' od razu...
|
Firmy, które mnie interesują i z którymi mam do czynienia, odpowiednio sprawdzają potencjalnego pracownika
przed jego zatrudnieniem. Służy temu kilku, czasami nawet kilkunasto etapowy proces rekrutacji (kolejne testy - psychologiczne, osobowościowe, analityczne itp., assesment center, wiele rozmów w różnych językach z managerami i 'hr-owcami' itp.). Daje on pewność, że zatrudniony pracownik ma odpowiednie
predyspozycje do rozwijania się w danej firmie. Do
wyszkolenia go we właściwym kierunku. A wynagrodzenie jest adekwatne do potencjału i nie zaczyna się ani w okolicach 1000 ani 2 tys. złotych.
I żeby nie było wątpliwości - pieniądze to nie wszystko. Powiedziałbym nawet, że przy rozpoczynaniu 'kariery' zawodowej stoją one na jednym z ostatnich kryteriów decyzyjnych. Ważniejsze są perspektywy, możliwości i - przynajmniej dla mnie - poczucie spełnienia i satysfakcji z wykonywanej pracy. Oczywiście sytuacja życiowa może poważnie zweryfikować oczekiwania i możliwości. Ja jednak zawsze będę się trzymał tego, że o przebiegu swojego życia decydujemy sami i tylko sami możemy brać za nie odpowiedzialność.
@ Proton
Nie zrozumiesz tego, o co mi chodzi. Jedyne, co jeszcze raz podkreślę to że tak - uważam 1000 złotową pensję za wręcz obraźliwą do pracownika, ale jestem w stanie wyobrazić sobie setki sytuacji życiowych, w której praca za takie pieniądze jest koniecznością. I nigdy nie wyrażę się negatywnie o osobie, która za taką pensję pracuje. Sam fakt, że to robi, a nie siedzi na bezrobotnym, już bardzo dobrze o niej świadczy.
Co do reszty wypowiedzi.. Patrzysz bardzo krótkowzrocznie, ale że tak jest nie będę cię już przekonywał.