Cytat:
Napisany przez ed hunter
ale wszystko właśnie ma pewną granicę, która staje się coraz bardziej wyraźna - czym zespół ma mniej do zaprezentowania muzycznie tym więcej robi zadymy wizualnej. (i nazewniczej)
|
- przemożna potrzeba wyróżnienia się z tłumu jednakowo łomoczących bandów. Żeby nie było - w bodajże 87 na swoją pierwszą ramoneskę wrzuciłem płótno z wielkim logo celtów. Tylko że mamy 2007, a np. Monotheist nie wnosi nic - jakby tych 20 lat nie było - a po drodze przecież Into the Pandemonium spłodzili, jakiś powiew naprawdę świeżego grania. Ale wiekowe dziady - z szacunkiem dla Toma G. Warriora - wolą dalej dla nastolatków grać... i jaja sobie robić -wide Watain - bo na poważnie to ich nikt nie łyknie... Na poważnie to Tom Waits jest

.
Co do tej nazwy - miłosiernie zmilczę.
Pozdrawiam