Wsadź Kubicę do Maka, a zobaczysz czy nie będzie conajmniej równy z Hamiltonem.
ps. F1 oglądam od kiedy miałem taką możliwość w TV (nie pamiętam już kiedy się to zaczęło, conajmniej od debiutu M. Schumachera albo i swzon dwa wcześniej), ale to tylko tak na marginesie.