|
Rozwiazanie TYMCZASOWE:
Rozkreczasz zasilacz, odkreczasz wiatrak i zdejmujesz czesc z lopatkami i magnesem (jest na swego rodzaju zatrzask). Nastepnie smarujesz jakims dostepnym samarem oske (to sa lozyska slizgowe). Ja uzywalem "Czerwonego" Finish Line (do lancuchow rowerowych), ale rownie dobrze moze to byc np wazelina lub...maslo.
UWAGA
Ma to sluzyc tylko temu, zebys dopoki nie kupisz dobrego zasilacza nie musial uruchamiac kilka razy komputera.
Robisz to na WLASNE ryzyko (u mnie w Codegenie dzialalo, pozniej zmienilem zasilacz)
W przypadku rozbierania wiatraka sa dwie szkoly:
1. Nie rob nic na sile!
2. Jesli sie zacielo, ciagnij mocniej - jesli sie zepsuje to znaczy, ze i tak bylo do dupy..
__________________
"I'm not going to change the way I look or the way I feel to conform to anything. I've always been a freak. So I've been a freak all my life and I have to live with that, you know. I'm one of those people." - John Lennon
"Nazywaja mnie Niezrownanym, a moze Niezrownowazonym - nigdy tego nie pamietam..." - M.K.
|