|
moze mnie zjedzecie zaraz ale...
najpierw sprawdz napiecia, jesli sa w normie, zasilacz sie nie grzeje za bardzo, i ogolnie dziala wszytsko OK, to wymien tylko wentylator w zasilaczu.
JESLI masz w miare dobre napiecia w sieci czyli nie masz skokow napiecia itd..
bo to ze proponuja ci lepszy zasilacz wynika wlasnie z tego ze w wielu miejscach w PL "jakosc" pradu w sieci jest fatalna.
u mnie raczej skokow napiecia nie mam, (ale musze powiedziec szzcerze ze specem od elektryki nie jestem, wiec jesli mowie zle to prosze o sprostowanie) mam 4 komputery z tymi "syfiastymi" zasilaczami, jeden jest nawet z rocznika 2000, a do niedawna mialem nawet 1998 i dzialal wysmienicie.
zasilacz codegen spalil mi sie raz, tzn ciezko powiedziec czy spalil, po porostu sie zepsul, razu pewnego nie wstal. nic mi nie spalil w kompie. kilka lat temu pzreszla burza i trafilo w transformator , ludziom na ulicy popalilo wszelakie sprzety elektryczne w domu. u nas tez sie kilka spalilo,ale komputery z codegenami, choc wtedy pracowaly ZYJA NADAL, tylko jeden komp byl do listwy podpiety , reszta bezposrednio do gniazdka i wszytsko dziala.
wiec czy ejst mi potrzebny lepszy zasilacz, jesli w gry nie gram, mam dosc slaba (biurowa) konfiguracje, komp nie jest obciazany, napiecia sa stabilne?
NIE- nie jest mi potrzebny.
tylko jesli ktos ma inne wymagania i do najnowszych prockow i grafik daje taki zasilacz- to jest samobojca....
pewnie zaraz bedzie pelno glosow ze zobazce jak mi sie spali caly komp, ze wtedy bede wspominal wasze slowa, ze bede zalowal wtedy tylko kilkudziesieciu(kilkuset) zl itd...
ale powiedzcie mi tak logicznie, czy np do kompa durona 900, dysku 40GB i grafiki TNT 32 jest sens dawac cokolwiek lepszego?
|