Cytat:
Napisany przez gallus
Witam
Ostatnio przytrafił mi się nieprzyjemny incydent na allegro - sprzedawałem swój stary telefon i gdyby nie to, że kupił go jakiś nieokrzesany dzieciak, który po wygraniu aukcji stwierdził, że nie jest w stanie pokryć kosztów transportu i wysłał do mnie taki oto tekst "Albo wie pan co moze i bym go wziął ale jak pan pokryje wysyłkę to ja przeleje na pana konto 50zł" nie byłoby problemu.
Stwierdziłem więc, że mogę pokryć połowę kosztów przesyłki jednak po wysłaniu mu maila z tą informacją gość zerwał kontakt. Po tygodniu wysłałem mu kolejnego maila, że czekam na wpłatę 3dni i jeżeli po tym czasie nie zobaczę jej na koncie to wystawiam negatywa minęły 4dni sprawdzam konto kasy jak nie było tak nie ma. Przeszedłem do czynu i wystawiłem negatywa... za którego dziś dostałem pierwszego negatywa (odwetowego) z tekstem "ZERO KONTKTU WIĘC TO NIE MOJA WINA ŻE SIĘ NIEDOGADALŚMY NIEPOLECAM !!!!!" zdenerwowało mnie to trochę bo niczym nie zawiniłem, nie dostałem od niego ani jednego maila oprócz tego zacytowanego...
Teraz przyszło mi do głowy, że przydałoby się usunąć takiego natręta z allegro bo widzę, że dostał kolejnego negatywa a aukcje, które miał wystawione pozostawiały wiele do życzenia ponieważ sprzedawał telefony, które osiągały na allegro cenę minimalną ustawioną przez niego, ale w aukcji pisał, że i tak nie sprzeda go poniżej jakieś wyższej kwoty.
Czy istnieje jakiś sposób aby allegro zweryfikowało jego wiek lub w jakiś inny sposób pozbyło się go?
No i jeszcze jedna sprawa czy mogę wypełnić formularz zwrotu prowizji w przypadku gdy nie wysłałem mu przypomnienia z allegro, wiem że może te 2,50 to żadne pieniądze ale jeden Lech drogą nie chodzi - a teraz ciepło więc pić się chce
Dzięki za rady 
|
Z komentarzem nic nie zrobisz - rozmawiałem już kiedyś z obsługą Allegro na ten temat i generalnie tzw. "komentarzami odwetowymi" się nie zajmują (a szkoda..). Co do wieku to oczywiście możesz to zgłosić, natomiast jeśli jednak jest pełnoletni (różni są ludzie..) to z usunięciem konta może być problem. Ale walczyć o to warto jak najbardziej.
@ Ciapek
Przyznam, że na ten temat dokładnine regulaminu Allegro nie znam, ale na moje rozumienie, to do momentu, kiedy na aukcji nie ma żadnej oferty kupna, możesz z nią robić co zechcesz. W końcu dopiero w momencie zalicytowania zachodzi zawarcie umowy kupna-sprzedaży (w tym momencie jeszcze domniemanej, ale już obowiązującej), natomiast wcześniej ty tylko ogłaszasz swoją ofertę. Kwestia terminu jest tu już raczej jedynie umową między tobą, a Allegro dotyczącą okresu 'wynajęcia' przestrzeni wirtualnej, że tak to nazwę.
Tak przynajmniej ja to rozumiem.