kupujac drukarke do nadruku na plyty w 2004 zastanawialem sie nad epson'em r300 albo canon'em i865
padlo na canon'a - wygraly zamienniki
pozniej dowiedzialem sie ze epson przy zamiennikach 'plucze' co 10 wydrukow glowice (chip) - wplywajac znaczaco na zuzycie atramentu
najlepszym rozwiazanim w tym i pozostalych modelach bylo zainstalowanie systemu stalego zasilania (CIS)
podobnego do uzywanego w wielkoformatowych ploterach
zestaw rurek, dump'erow i zbiornikow na pigment
oplacalnosc takowego rozwiazania oczywiscie doceniona przez fotoamatorow i male studia dtp
przy pierwszym padzie glowicy zalowalem ze nie kupilem epson'a
ale jak zobaczylem ten model w akcji - o polowe wolniejsza od canona - nie zalowalem
do mometu pojawienia sie r265 i r360 (30ppm)
chyba teraz rozumicie czemu nie kupie juz drukarki z termiczna glowica