Padła cała masa jednostek alokacji. Zaczeło się od tego że po restarcie kompa bios nie widział dysku. Pomagało paczekanie parenaście sekund i właczenie od nowa. Troche mnie to męczyło więc dałem formata łacznie w usunięciem partycji. W trakcie formatowania moim oczom pokazało sie coś takiego "próba odtworzenie jednostki alokacji x". Praktycznie przez cały czas widziałem taki napis tylko liczba (x) się zmieniała, a sam format trwał chyba z godzinę a powinien pare minut. Na koniec pokazało ze całkim spora ilość MB została utracona. Ehhh....