Cytat:
Napisany przez rosol
No troche glupi przyklad podales, bo kazdy uczy sie dla siebie. Niewazne jakie bedzie mial oceny na swiadectwie, bo to co na swiadectwie a to co w glowie to dwa rozne swiaty. Chodzi mi o to ze ludzie konczacy ELITARNE szkoly sa strasznie dziwni... szczegolnie Ci mieszkajacy w WIELKICH miastach... jestem w grupie na studiach w ktorej polowa ludzi to ludzie z elitarnej szkoly mieszkajacy w MIESCIE. spoza miasta sa tylko 3 osoby w tym jedna mieszkajaca w akademiku. Powiem Wam ze z takimi ludzmi nie da rady pogadac, przyjaznic sie, liczyc na pomoc, zapytac sie o jakas sprawe zwiazana ze studiami, o innych sprawach nie mowie, a o wspolnej integracji, wyjsciem do pubu, clubu czy na piwo juz nawet nie marze.
|
I tu się trzeba zgodzić.
Kuzynka kolegi, mieszkająca w moim mieście, dostała się do V LO w Krakowie (jedno z najlepszych liceów w Polsce) - wytrzymała w nim żywcem 3 dni i przeniosła się do mojej szkoły. Stwierdziła, że z takimi ludźmi, jacy chodzą do tej szkoły (V LO), nie da się normalnie pogadać, pośmiać się etc...