chlopaki ale o czy tu dywagowac ...
psy wyja nie dlatego ze taka ich natura czy tez sa glupie
jak bym mial siedziec na dworze pewnie tez bym wyl i ujadal
Mich@ł@ idziesz do sasiada i prosisz go by uciszyl psy bo w nocy spac nie mozesz
a za rozwiazanie dajesz mu - male przenosne radyjko
ktore on stawia przy ich budzie
psy przestaja wyc na 100% <- bo juz nie sa same i ktos do nich gada
wyzej wymieniony sposob sprawdzony byl na moim 8 miesiecznym mastifie neapolitanskim
ten co 'tube rozwalil' to nikt nie byl go wstanie pobic
jak dostalem kilka anonimow postanowilem sprawe rozwiazac
szukalem kombinowalem znikad jakiejkolwiek pomocy
dzwonilem do zwiazku kynologicznego gdzie tez rozkladali rece
ktos ze zwiazku nawet sugerowal bym zmowil dla psa obroze elektryczna (electric collars)
ktora na szczekniecie lub zawycie porazi psa pradem
zasugerowalem ze predzej sam sobie ja kupie niz mojemu psu
rozwiazanie przyszlo jak zwylke przez czysty przypadek
po nocnym pijanstwie przy grilu zostawilismy wlaczone radio
od tamtej pory pies zyskal nowe wyposazenie budy pod postacia malego radia
a ja - 'dzien dobry' u sasiadow