Ten miał 9kg z groszami, byłem sam na łodzi, prawie noc i wiatr spychający mnie w trzciny.Ale dałem mu radę po około 15min.Załatwienie takiej bestii

to niełatwa sprawa to fakt.
W smaku był dobry, może nie tak dobry jak takie sztuki 1,5 kg, ale dawał radę.
Pierwszy raz wyprawiałem głowę ryby i nawet nieźle mi to wyszło.
Dwa tygodnie później złapałem drugiego takiego smoka tyle, że miał niecałe 8kg.