|
śmiechem chichem, a jednak....
Temat nie jest dla mnie zaskoczeniem. O tym fakcie słyszałem już spory czas temu, mało tego miałem możliwość sprawdzenia tego w praktyce. Mój bratanek (7lat) często przychodził grać na moim kompku, dziecko jak to dziecko o płyty nie dba. Własnie jedną z takich płyt, trochę porysowaną i usmaloną w paluchach malucha miałem okazję czyścić pastą do zębów. (Wcześniej cdIK nie chciał czytać) O dziwo grę udało się odpalić, nie rozwiązało to do końca problemu, ponieważ i tak co jakiś czas płyta zgrzytała, ale ważne, że ruszyła. Oczywistym jest, że przy większych rysach pasta raczej nie pomoże.... Pozdrowionka
|