|
A co za problem konwencjonalnie sformatowac dysk nastepnie nagrac np filmy i znowu sformatowac i tak az do znudzenia.
Potem potestowac programy do odzysku.
Jesli taki dysk sie komus sprzeda to po pierwszej nieudanej probie odzyskania ''ciekawych'' zdjec ta osoba zrezygnuje.
Albo mozna taka osobe zachecic mowiac ze uzylo sie takiego a takiego proga i zyczyc powodzenia.
No i nie przesadzajmy z tym strachem.
|