Obejrzałem ostatnio kilka filmów:
Shooter - całkiem przyjemny. Poza może kilkoma niepotrzebnymi wątkami typowo 'amerykańskimi' (jeśli chodzi o filmy) całość całkiem strawna i przyjemnie się ogląda. Polecam
8,5/10
Rocky Balboa - bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. W sumie może specjalnie nie nastawiałem się na odgrzewanie staroci, ale pewne obawy miałem. A tu niespodzianka. Naprawdę trudno mi się do czegoś w filmie przyczepić. Naprawdę dobrze zrobiony i bardzo przyjemnie się oglądało. Zdecydowanie polecam, także tym, co przez wzgląd na przeszłość bali się go obejrzeć
9/10
Happy Feet - i tu też zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Co prawda słyszałem pozytywne opinie na temat tej bajki, ale mimo to nie spodziewałem się czegoś tak.. hmm.. dojrzałego? Może to określenie trochę na wyrost, ale naprawdę to nie jest typowa bajka, gdzie jest jeden wątek, troche śmiechu, fajna kreska i już mamy przebój. Tu jest kilka elementów, których naprawdę bym się nie spodziewał, całość ma fabuły więcej niż niejeden przebój filmowy, a zrobiona jest po prostu rewelacyjnie. Zdecydowanie polecam, jedna z lepszych reczy, jakie ostatnio oglądałem
9,5/10