Przychodzi blondynka do ginekologa. Lekarz po badaniu stwierdza:
- Obawiam sie, ze ma pani grzybice pochwy...
- Cholerne par***243;wki z Constar'u!
Idzie beduin przez pustyni***281;, na szyi ma owini***281;tego sporego pytona, idzie sobie i idzie, nagle zza wydmy wy***322;ania si***281; bia***322;y cz***322;owiek z papug***261; na ramieniu. Id***261; prosto na siebie i si***281; spotykaj***261;.
Beduin:
- Cze***347;***263;
Bia***322;y:
- Cze***347;***263;
Beduin:
- Sk***261;d jeste***347;?
Bia***322;y:
Z Polski
Beduin:
Z Polski? Aaaa s***322;ysza***322;em. To prawda ***380;e Wy tam w tej Polsce lubicie wypi***263;?
Polak:
Nooooo... W sumie prawda.
B: To co wypijesz jednego?
P: Hmmm... Czemu nie
B: Ale wiesz to ***380;adna rewelacja, mam w buk***322;aczku taki bimber z nadgni***322;ych daktyli i na dodatek ciep***322;y. Mo***380;e by***263;?
P: Dawaj
Beduin pola***322;, Polak wypi***322; i nawet si***281; nie skrzywi***322;. Beduin zdziwiony pyta:
- To co mo***380;e drugiego wypijesz?
- Czemu nie, mog***281; wypi***263;...
Beduin pola***322;. Polak wypi***322;. Beduin jeszcze bardziej zdziwiony pyta:
- To co? Wypijesz trzeciego mo***380;e?
- Wypij***281;...Jaki problem...
Beduin pola***322;, Polak wypi***322;. Beduin totalnie zdziwiony...
- S***322;uchaj Polak, to mo***380;e czwartego wypijesz?
Na to odzywa si***281; zirytowana papuga z ramienia polaka:
- I czwartego i pi***261;tego i sz***243;stego i w******* dostaniesz i tego robaka ci zjemy...
Ludo***380;ercy segreguj***261; z***322;apanych bia***322;ych:
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mi***281;so. Nast***281;pny.
- Zdrowy?
- Zdrowy.
- Na mi***281;so. Nast***281;pny.
- Zdrowy?
- Chory.
- Na co?
- Na cukrzyc***281;.
- Na kompot!
Trzech ludo***380;erc***243;w um***243;wi***322;o si***281; w sobot***281; na grila.
W sobot***281; dw***243;ch ju***380; rozpala ogie***324;:
- Pierwszy piecze smakowite kobiece udko
- Drugi przyni***243;s***322; du***380;e i muskularne m***281;skie rami***281; z ***322;opatk***261;.
W ko***324;cu nadchodzi te***380; trzeci kanibal, niesie urn***281; z prochami.
- Co***347; Ty przyni***243;s***322;

A gdzie mi***281;sko

- pytaj***261; koledzy.
- Ja mam diet***281;, dzisiaj tylko GOR***260;CY KUBEK.
Poszed***322; ksi***261;dz na targ kupi***263; ryby. Zobaczy***322; rybaka i pyta co to za ryba i ile kosztuje. Rybak m***243;wi: -A ten s****iel kosztuje 50 z***322;. Ksi***261;dz oburzony: - No wie pan taki s***322;ownictwo przy ksi***281;dzu. To nie przystoi! Rybak - Ale, prosz***281; ksi***281;dza, to jest nazwa tej ryby, tak jak szczupak czy lin, ten si***281; nazywa s****iel. Ksi***261;dz zadowolony kupi***322; i zani***243;s***322; na plebani***281;. Tam spotka***322; siostr***281; zakonn***261; i m***243;wi: -siostro prosz***281; oczy***347;ci***263; tego s****iela na kolacj***281; bo odwiedzi nas biskup. Zakonnica zrobi***322;a oczy ***380;e ksi***261;dz tak si***281; wyra***380;a, ale on zaraz wyt***322;umaczy***322; ***380;e s****iel to nazwa ryby. Zakonnica oczy***347;ci***322;a ryb***281; i m***243;wi do kucharki: -Prosze przygotowa***263; tego s****iela na wiecz***243;r bo b***281;dzie biskup. Kucharka: -Siostro ! Jak to si***281; siostra wyra***380;a?! Zakonnica: -Ale***380; to nazwa tej ryby, tak jak lin czy karp! Kucharka rybe przygotowa***322;a, wieczorem przyjechal biskup. Przywita***322; sie z domownikami i zasied***322;i do sto***322;u. Biskup: -Bardzo pyszna by***322;a ta ryba... Ksi***261;dz: -To ja tego s****iela kupi***322;em Zakonnica: -A ja tego s****iela oczy***347;ci***322;am Kucharka: -A ja tego s****iela przygotowa***322;am.. Biskup patrzy zdumiony, po czym wyci***261;ga p***243;***322; litra i m***243;wi: - O to tu widze ,kur.. , sami swoi !
Myszka siedzi na brzegu bardzo szerokiej rzeki i kombinuje jak przedostac sie na drugi brzeg i sie nie zmoczyc...
W pewnym momenice dostrzega ptaka
-Ty ptak,wez mnie przewiez na drug***261; strone
-NIE !!
-No wez...
-NIE !!!!
-Ale ja tak ladnie prosze...
-PIE**OL SIE -powiedzial ptak i odlecial.
Myszka nie widzac innej mozliwosci resztk***261; sil pokonala rzeke wplaw...
Jaki z tego moral??
JAK PTAK JEST TWARDY, TO MYSZKA MUSI BYC MOKRA.
Polski minister uda***322; si***281; w oficjaln***261; podr***243;***380; do Francji. Jednym z punkt***243;w wizyty by***322;a kolacja u francuskiego odpowiednika. Widz***261;c jego wspania***322;***261; will***281;, z obrazami wielkich mistrz***243;w na ***347;cianach, pyta si***281;, jak on zapewnia sobie taki poziom ***380;ycia ze skromnej pensji urz***281;dnika Republiki. Francuz zaprasza go do okna:
- Widzi pan t***281; autostrad***281;?
- Tak.
- Ona kosztowa***322;a 20 miliard***243;w frank***243;w, firma wypisa***322;a faktur***281; na 25, a r***243;***380;nic***281; przekaza***322;a mi.
Dwa lata p***243;***378;niej minister francuski udaje si***281; do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika. Kiedy podje***380;d***380;a pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje si***281; najpi***281;kniejszy pa***322;ac jaki widzia***322; w ***380;yciu. Pyta od razu:
- Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdzi***322; pan, ***380;e prowadz***281; ksi***261;***380;***281;ce ***380;ycie, ale w por***243;wnaniu do pana...
Polski minister podchodzi do okna:
- Widzi pan tam autostrad***281;?
- Nie.
- No w***322;a***347;nie.
Kaznodzieja wyglasza niedzielne kazanie na temat przebaczenia. Po plomiennej przemowie pyta zgromadzonych:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Mniej wiecej polowa wiernych podnosi rece do gsry. Niezadowolony kaznodzieja kontynuuje kazanie. Mija 20 minut i znowu pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Tym razem zglasza sie jakies 80% ossb. Kaznodzieja zawiedziony wraca do kazania. 30 minut minelo. W koncu przerywa i pyta:
- Ilu z was bracia przebaczy swoim wrogom?!
Poniewaz wszyscy juz mysla o obiedzie wszyscy podnosza rece do gsry....wszyscy oprscz staruszki z drugiego rzedu. Kaznodzieja pyta ja:
- Dlaczego nie chce pani przebaczyc wrogom?
- Nie mam zadnych.
- Jakie to niezwykle, ile pani ma lat?
- 93.
- Niech pani wyjdzie na srodek i powie wszyskim jak to mozliwe zeby w takim sedziwym wieku nie miec zadnych wrogsw.
Staruszka wychodzi na srodek i mswi:
- Przezylam wszystkich sk...***243;w.
Pewien go***347;***263; podejrzewa***322; swoj***261; ***380;on***281;, ***380;e mu rogi przyprawia. I to nie byle jak, a dorabia sobie w Agencji towarzyskiej! Postanowi***322; wi***281;c spraw***281; prze***347;wietli***263; ale, ***380;e samemu wstyd mu by***322;o, to uderzy***322; do taksiarza na postoju i m***243;wi:
- Panie, mam taki duuu***380;y k***322;opot. Domy***347;lam si***281;, ***380;e ***380;ona mnie zdradza, chyba pracuje w agemcji... Sprawdzi***322; bym sam, ale si***281; troch***281; wstydz***281; wej***347;***263; tam po w***322;asn***261; ***380;on***281;. Mam pro***347;b***281;, zawie***378; mnie pan tam, ja dam zdj***281;cie, pan j***261; wyci***261;gniesz i ju***380; sobie poradz***281;.
Jak postanowiono, tak zrobiono. Zatrzymali si***281; przed agencj***261;, taksiarz wzi***261;***322; fotk***281; i poszed***322; na g***243;r***281;. Po 15 minutach wraca trzymaj***261;c za r***281;k***281; jak***261;***347; kobiet***281;, podstawia j***261; go***347;ciowi i m***243;wi :
- trzymaj pan !
- ale to nie moja ***380;ona ?!?!
- tak, wiem, to moja, po Pa***324;sk***261; zaraz p***243;jd***281;
Nie radzisz sobie ze stresem?
Wkurzy***322;a Ci***281; jaka***347; menda? Jest spos***243;b na ukojenie nerw***243;w...
Wyobra***378; sobie siebie nad strumieniem.
Ptaki ***263;wierkaj***261; w rze***347;kim, g***243;rskim powietrzu. Nic Ci***281; nie rozprasza.
Jeste***347; ca***322;kowicie oddzielony od tego, co nazywamy "***347;wiatem zewn***281;trznym".
Cichy d***378;wi***281;k wody z oddalonego wodospadu spada ***322;agodna kaskada.
Woda w strumieniu jest idealnie przejrzysta.
Bez trudu dostrzegasz twarz osoby, kt***243;r***261; trzymasz pod woda...
S***322;owa, kt***243;re s***261; trudne do wypowiedzenia, gdy jeste***347; pijany/a:
- Bezsprzecznie.
- Innowacyjny.
- Przygotowawczy.
- Proletariacki.
S***322;owa, kt***243;re s***261; bardzo trudne do wypowiedzenia, gdy jeste***347; pijany/a:
- Konstytucjonalizm.
- Wszystkowiedz***261;cy.
- Rozszczepienie ja***378;ni.
- Szcz***281;***347;liwe zrz***261;dzenie losu.
S***322;owa, kt***243;re s***261; absolutnie niemo***380;liwe do wypowiedzenia, gdy jeste***347; pijany/a:
- Dzi***281;kuj***281;, nie mam ochoty na seks.
- Nie, dla mnie ju***380; piwa nie zamawiajcie.
- Przykro mi, ale nie jeste***347; w moim typie.
- Dobry wiecz***243;r, panie w***322;adzo. ***346;liczne dzi***347; niebo, prawda?
- No nie, dajcie spok***243;j! Przecie***380; na pewno nikt nie chce, ***380;ebym ***347;piewa***322;(a).
Idzie ***347;w.Piotr z gejem do bram nieba.Piotrowi upadaja klucze to gej go maca po dupie.***346;w.Piotr ostrzega:
-Jeszcze raz mnie dodkniesz idziesz do piek***322;a!!!!
Id***261; tak i patrz***261; niewia***347;cie upad***322;a chusteczka.***346;w.Piotr schyla sie po ni***261; i gej go maca.Piotr zes***322;o***347;ci***322; sie zaprowadzil go do piek***322;a. Po roku ***346;w.Piotr postanowil odwiedzi***263; GEJA.
Wchodzi do piek***322;a a w piekle zima,mr***243;z,***347;nieg i wichura.Podchodzi Piotr do diab***322;a i pyta:
-Czemu tu tak zimno

-To k****a schyl sie po wegiel-odpowiada diabe***322;
Polak,Rusek,Niemiec i Murzyn leca samolotem.Nagle jeden silnik sie rozwalil i samolot spada.
Zeby sie uratowac ktos musi wyskoczyc.
No i Polak mowi do Murzyna zeby wyskoczyl, ale on nie chce.Mowi to samo do Niemca, Ruska, ale oni tez nie chca.
Wiec Polak powiedzial ze kto zle odpowie na pytanie ktore on zada to bedzie musial wyskoczyc z samolotu.
No i Pierwsze pytanie bylo do Niemca.
-Kiedy wybuchla II wojan swiatowa
-1939-1945
-bardzo dobzedpowiada Polak
Drugie pytanie do Ruska.
-ile osob zginelo na wojnie
-6 milionow
-bardzo dobze;odpowiada Polak
Trzecie pytanie do Murzyna.
-wymien nazwiska wszystkich ktorzy zgineli
Lezy sobie gosciu na plazy, podchodza do niego jakies ekstra laseczki w strojach bikini i jedna mowi:
jak puscisz baka, to sciagamy staniki.
Gosc zdziwiony troszke, niemniej baka sprzedal. Dziewczyny zgodnie z
umowa sciagnely staniki.
pojawila sie nastepna propozycja:
jak jeszcze raz puscisz baka, to sciagamy majtki.
Gosc : prrrruuuuuukkk.
a teraz jak puscisz serie bakow, to bedziesz mogl nas podotykac.
No to gosciu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd
i nagle slyszy:
Kowalski! ****a Nie dosc , ze spicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!
Szczyt bezczelnosci:
Zadzwonic do Constara i zapytac gdzie na ich stronie www jest przycisk odswie***380;
Kontrola sanepidu w szkolnej sto***322;***243;wce...
Kontroler:
- Co to jest to zielone i pomara***324;czowe?
Pani ze sto***322;***243;wki:
- Zielony jest alegori***261; - trudne s***322;owo - szyneczki z Constaru, a
pomara***324;czowy jest metafor***261; - jeszcze trudniejsze s***322;owo - barszczyku
ukrai***324;skiego...
Nauczycielka pyta Grzesia:
Zrobi***322;e***347; zadanie?!
Prosz***281; pani, mamusia zachorowa***322;a i musia***322;em wszystko w domu robi***263;...
Siadaj, pa***322;a!
A ty Witku, zrobi***322;e***347; zadanie?
Ja prosz***281; pani musia***322;em ojcu pomaga***263; w polu...
Siadaj, pa***322;a!
A ty Jasiu, zrobi***322;e***347; zadanie??
Jakie zadanie, prosz***281; pani, m***243;j brat wyszed***322; z wi***281;zienia, taka balanga by***322;a, ***380;e szkoda gada***263;!
Ty mnie tu bratem nie strasz! Siadaj, tr***243;ja!
Rozmawia dw***243;ch dziadk***243;w:
- Ja to ju***380;seksu nie uprawiam.
- A ja mog***281; jeszcze raz w tygodniu.
- Jak to? Przecie***380; jeste***347; ode mnie 2 lata starszy?!
- No wiesz, jem ca***322;y czas ciemne pieczywo i to pomaga.
- Sk***261;d wiedzia***322;e***347;? Dlaczego nikt mi nie powiedzia***322;?
Tego samego dnia pierwszy dziadek poszed***322; do sklepu i prosi ekspedientk***281; o ciemne pieczywo.
- Ktojone czy w ca***322;osci?
- A jaka to r***243;***380;nica?
- No wie pan, jak krojone, to szybciej twardnieje ...
- Tego ju***380; za wiele! Wszyscy wiedzieli ...
Ch***322;opak bzyka dziewczyn***281; w samochodzie. Podchodzi policjant i pyta:
- Co robicie obywatelu?
- Bzykam dziewczyn***281;.
- No to teraz moja kolej - rzek***322; policjant rozpinaj***261;c rozporek.
- Czemu nie. W sumie nie robi***322;em tego nigdy z policjantem. - odpowiedzia***322; ch***322;opak
Noc po***347;lubna. Pan m***322;ody chodzi po sypialni, co chwila ods***322;ania zas***322;ony i spogl***261;da przez okno. Panna m***322;oda w ***322;***243;***380;ku w bardzo zach***281;caj***261;cej pozie.
W ko***324;cu pyta zniecierpliwiona:
- Czego ty tam szukasz? Nooo..... chooood***378; tu do mnie.
- M***243;wi***261; ... - odpowiada M***322;ody - ... ***380;e noc po***347;lubna taka pi***281;kna, a tu leje i leje ...
M***261;***380;: Mo***380;e wypr***243;bujemy dzi***347; wieczorem odwrotn***261; pozycj***281;?
***379;ona: Z przyjemno***347;ci***261;... ty sta***324; przy zlewie, a ja usi***261;d***281; w fotelu i
b***281;d***281; pierdzie***263;.
Drog***243;wka zatrzymuje blondynk***281; Wink :
- Jecha***322;a pani 120km/h, a tu wolno tylko 50km/h. To b***281;dzie mandat 500z***322; i 10pkt.
- a nie da***322;o by si***281; zap***322;aci***263; "w naturze"? -odp. blondynka
- co to znaczy "w naturze"? - pytaj***261; zdziwieni policjanci
- no.. ***380;e ***347;ci***261;gn***281; majtki i wam dam... - odpar***322;a blondynka
- ty, posterunkowy, potrzebne nam majtki?
W ogrodzie kto***347; notorycznie wy***380;era***322; jab***322;ka z drzew. Ogrodnik postanowi***322; zaczai***263; si***281; na z***322;odzieja. Gdy w nocy co***347; zacz***281;***322;o szele***347;ci***263; w ga***322;***281;ziach, ogrodnik podkrad***322; si***281; do jab***322;onki i ujrza***322; na niej ciemn***261; posta***263;. Niewiele my***347;l***261;c, z***322;apa***322; z***322;odzieja za jaja i pyta:
- Gadaj, kto***347; ty?! - Odpowiedzia***322;a cisza. ***346;ciska wi***281;c mocniej:
- Gadaj, p***243;kim dobry, kto***347; ty??!!!! - Dalej cisza... ***347;cisn***261;***322; z ca***322;ej si***322;y:
- Gadaj draniu, kto***347; ty

??!!!!!!!!!! Zduszony g***322;os wyj***261;ka***322;:
- ....J***243;zek..... nie...mo...wa.... ze wsi........
Te***347;ciowa chcia***322;a sprawdzi***263; zi***281;ci***243;w czy j***261; w og***243;le lubi***261;. Postanowi***322;a ***380;e wskoczy do studni i b***281;dzie udawa***322;a ***380;e si***281; topi. Przygotowa***322;a sobie wszystko w studni (jak wskakiwa***322;a trzyma***322;a si***281; liny).
Przyjecha***322; pierwszy zi***281;***263; no to te***347;ciowa buch do studni. Zi***281;ciu podbiega, patrzy, te***347;ciowa. Wyci***261;ga j***261; ze studni i odnosi do domu. Rano budzi si***281;, widzi przed domem maluch z napisem "od te***347;ciowej dla zi***281;cia".
Przyjecha***322; drugi zi***281;***263;, te***347;ciowa ten sam numer. Zi***281;***263; j***261; ratuje. Rano wstaje a tam polonez!? z napisem "od te***347;ciowej dla zi***281;cia"
Przyjecha***322; trzeci zi***281;***263;. Te***347;ciowa stary numer. Zi***281;***263; podbiega do studni odcina lin***281; na kt***243;rej wisia***322;a te***347;ciowa. Te***347;ciowa si***281; topi. Zi***281;***263; rano wstaje a tam MERCEDES z napisem "dla kochanego zi***281;cia TE***346;***262;"
Do gabinetu ginekologicznego wchodzi m***322;oda kobieta i widzi dw***243;ch m***281;***380;czyzn w bia***322;ych fartuchach.
- Ja na badania.
- Niech pani zdejmie majtki i po***322;o***380;y na fotelu.
Jeden z m***281;***380;czyzn dok***322;adnie przebada***322; kobiet***281;, potem drugi.
- I co? W porz***261;dku? - pyta pacjentka.
- Nic dziwnego nie zauwa***380;yli***347;my, ale niech pani lepiej poczeka na lekarza, bo my tu tylko okna malujemy.
Przychodzi m***261;***380; do domu i zaraz na wej***347;ciu dostaje od ***380;ony w ***322;eb.
- Za co kochanie?? - pyta m***261;***380;.
- Pranie robi***322;am i z twoich spodni wyci***261;gn***281;***322;am karteczk***281;, a na niej jaka***347; Klara i jakie***347; cyferki,
- Ale***380; kochanie, by***322;em na wy***347;cigach konnych i Klara to nazwa konia a cyferki to numery gonitw. - t***322;umaczy m***261;***380;.
Za tydzie***324; przychodzi m***261;***380; do domu i na wej***347;ciu dostaje dwa razy w ***322;eb od ***380;ony.
- Ale za co kochanie??
- Tw***243;j ko***324; do ciebie dzwoni***322; !!!!!
W domu wariat***243;w ***380;y***322; od d***322;u***380;szego czasu leciwy staruszek. Pewnego s***322;onecznego dnia podchodzi strasznie zasmucony do piel***281;gniarki i m***243;wi:
- Dzi***347; zmar***322; m***243;j penis...
Piel***281;gniarka przyzwyczajona do r***243;***380;nych wybryk***243;w pacjent***243;w rzecze:
- Przyjmij moje najszczersze kondolencje...
Nast***281;pnego dnia widzi tego***380; dziadka z penisem wywalonym na wierzch. Podbiega do niego i krzyczy:
- Panie, oszala***322; pan

?
- Przecie***380; m***243;wi***322;em, ***380;e wczoraj zmar***322;, dzi***347; wystawienie...
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miala ci***261;gle klopoty z jednym
z uczni***243;w. Nauczycielka spytala:
-Jasiu, o co ci chodzi?
Jasiu odpowiedzial:
-jestem za m***261;dry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej
klasie a ja jestem m***261;drzejszy od niej! Mysle, ze tez powinienem byc w trzeciej klasie!
Pani Magda miala dosyc . Zabrala Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy
jasiu czekal w sekretariacie, nauczycielka wyjasnila dyrektorowi cal***261;
sytuacje?. Dyrektor powiedzial pani Magdzie, ze chcialby zrobic
chlopcu test i jesli nie odpowie na zadne pytanie bedzie musial wr***243;cic
do pierwszej klasy i nie sprawiac wiecej zadnych klopot***243;w. Nauczycielka sie zgodzila.
Jasiowi wytlumaczono wszystkie warunki i zgodzil sie na przeprowadzenie testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiadal na kazde pytanie, kt***243;re wymyslal dyrektor uwazajac,
ze trzecioklasista powinien znac odpowiedzi. Dyrektor spojrzal na
Pania Magde i powiedzial:
-Mysle, ze Jasiu moze isc do trzeciej klasy.
Pani Magda spytala czy i ona moze zadac Jasiowi kilka pyta***324;,Zar***243;wno
dyrektor jak i Jasiu zgodzili sie.
i sie zaczelo... )
Pani Magda spytala, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko
dwa?"
Jasiu, po chwili "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?"
Jasiu:"Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna sie na "K" konczy na "S", jest owosione, zaokraglone, smakowite i zawiera bialawy plyn?"
Jasiu: "Kokos"
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i r***243;zowe a wychodzi miekkie i klejace?"
Oczy dyra otworzyly sie naprawde szeroko ale zanim zdazyl powstrzymac odpowiedz Jasia, Jasiu powiedzial.
Jasiu: "Guma do zucia"
Pani Magda: "Co robi mezczyzna stojac, kobieta siedzac, a pies na trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzyl szeroko oczy, ale zanim zdazyl sie odezwac ...
Jasiu: "Podaje dlon ".
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytan z serii "Kim jestem?", dobrze?"
Jasiu: "OK".
Pani Magda: "Wkladasz we mnie sw***243;j drag. Przywiazujesz mnie. Jest mi mokro wczesniej niz tobie".
Jasiu: "Namiot"
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz sie mna, kiedy sie nudzisz. Dr***243;zba zawsze ma mnie pierwsza?".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widac, ze jest nieco spiety.
Jasiu: "Obraczka slubna"
Pani Magda: "Mam r***243;zne rozmiary. Gdy nie czuje sie dobrze, kapie. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz sie dobrze".
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy dr***261;zek. M***243;j szpic zaglebia sie. Wchodz***281; z drzeniem".
Jasiu: "Strzala"
Dyrektor odetchn***261;l z ulg***261;, "Wyslijcie Jasia od razu na studia! Ja sam
na ostatnie dziesiec pytan zle odpowiedzialem!"