Właśnie zakończył się mini zlot mój z popsem.
Zlataliśmy się pod pacałem kultury.
Pogadało się, obgadało się

zużyło trochę kubeczków 0,5 litra
Ja dojechałem co widać, pops też, bo zadzwoniłem i obiecał, że odbiera z kwatery w podwarszawskiej dzielnicy.
jak ktoś napisze, że to zdjęcie jest nieostre to zgłoszę mu posta do moderacji

tak to wyglądało