Cytat:
Napisany przez sobrus
No właśnie .. jeżeli świadomość posiadają pierwotniaki, bakterie czy rośliny, to dlaczego nie miałby jej posiadać parodniowy ludzki płód złożony z powiedzmy paru tysięcy komórek? Tym samym sam sobie udowodniłeś że płód jest człowiekiem od poczęcia. CND 
|
Ale ja nie mówię, że nie posiada

Twierdzę tylko, że tę świadomość zyskuje w pewnym momencie, który (tak mi się przynajmniej wydaje na podstawie przeczytanych kiedyś informacji) lekarze potrafią dość precyzyjnie określić.
Cytat:
Aż strach brnąć dalej bo przecież plemnik też ma jakąś świadomość...i zaraz sie okaże że kościół ma rację w całej rozciągłości
A lekarze wszystkiego jeszcze nie wiedzą i daleko im do tego. Niedawno na discovery oglądałem program gdzie lekarze ze zdumieniem odkryli że płód potrafi tańczyć w rytm muzyki a w nocy ma faze REM i najzwyczajniej sobie śni (ciekawe o czym skoro nic nie widział).
|
Tak, słyszałem o tym. Jednak dalej nie wiemy, co miano tu na myśli mówiąc "płód"? Kilka dni, tygodni, miesięcy? Dlatego tak trudno tutaj cokolwiek jednoznacznie stwierdzić.
Ale ok, nie ma się co dalej spierać, bo nie chodzi tu o to, żeby się przekonywać do swoich racji. Każdy z nas ma własną opinię i niech przy niej pozostanie. Ja dalej skłaniam się ku tej świadomości, chociaż jak widzę łatwo to powiedzieć, trudniej rozwinąć.
Na koniec tylko podsumuję - przedstawiłem tutaj argumenty strony można powiedzieć 'za aborcją, co nie oznacza, że sam po tej stronie stoję. Właściwie nigdy się nad tym dokładniej nie zastanawiałem, pod kątem - "co bym zrobił gdyby". Ale sądzę, że nawet przez chwilę nie rozważałbym tego ostatecznego rozwiązania. Trudno oczywiście powiedzieć rozważając teoretycznie, ale na pewno nigdy nie traktowałbym aborcji jako 'rozwiązanie problemu'. Na zasadzie: "A, to przecież i tak nie jest jeszcze człowiek". Jedyne, co jestem tu w stanie zaakceptować to postawienie granicy (wiem, powtarzam się..), kiedy to zarodek staje się istotą ludzką. Gdzie ona dokładnie jest nie wiem. Na pewno jednak bliżej poczęcia niż narodzin.