|
Cos w tym niewatpliwie jest....Moja stara Diora (wzmacniacz) za 100 zł paradoksalnie brzmiała lepiej niż Sony za 1600 :-) Co wcale nie znaczy, że była lepsza. Przy dużych wzmocnieniach charczała okrutnie, he he. No i oczywiscie dzwięk nie był tak klarowny. Ale faktycznie - taka tendencja, aby sztucznie nie podbijać brzmienia (tj. zwłaszcza wysokich tonów) jest obecnie bardzo widoczna. Dotyczy to nie tylko wzmacniaczy, ale również kolumn. Tylko płytki nagrywa się jakby lepiej (tak mysle...) Miałoby to zresztą sens - poprawic brzmienie płyt na tyle, aby dodatkowa korekcja sprzętowa nie była juz konieczna.
|